Reklama

Reklama

PKiN w Ratuszu

foto; materiał nadesłany foto; materiał nadesłany

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne i Galeria Fotografii "Ratusz" zapraszają na wystawę Jacka Foty "PKiN". Ekspozycja prezentowana będzie w Galerii "Ratusz" do 6 września. Spotkanie z autorem odbędzie się w piątek 31 sierpnia o godzinie 17:00.

Opis:
Pałac Kultury i Nauki w Warszawie to w coraz mniejszym stopniu symbol stalinizmu, a coraz bardziej ikona miasta. Wywołuje silne emocje, ale pozostaje wciąż nie do końca poznany, trochę obcy. Gdy w 1952 roku planowano ten monumentalny gmach, miał on zmienić skalę polskiej stolicy. Jednakże dopiero dziś, wieżowce wyrastające po zachodniej stronie PKiN zaczynają być dla niego konkurencją. Ale ogromny, pusty plac Defilad, na którym stoi Pałac, sprawia, że nic jak dotąd poważnie nie zagroziło hegemonii budynku górującego nad Śródmieściem Warszawy. Po 1989 roku kilkakrotnie proponowano go zburzyć, choć właściwie nigdy nie brano tego rozwiązania do końca serio, aż w 2007 roku postulat ów stał się w ogóle bezzasadny, ponieważ PKiN został wreszcie wpisany na listę zabytków.

Pałac wzniosło między 1952 a 1955 rokiem 3500 rosyjskich budowniczych, działających na zrujnowanych XIX-wiecznych kwartałach Śródmieścia. Większość kosztów związanych z inwestycją pokrył rząd ZSRR. Lew Rudniew, główny architekt budynku, inspirował się stalinowskimi drapaczami chmur – tzw. Siedmioma siostrami stojącymi w Moskwie; wieżowcami, które z kolei wzorowane były na architekturze amerykańskiej.

Na etapie planowania to, jaką funkcję będzie pełnił Pałac, stanowiło kwestię drugorzędną (zdecydowano, że będzie służył potrzebom kulturalnym, choć przecież np. w latach 50. bardzo brakowało mieszkań). Istotną sprawą była natomiast forma gmachu. Zgodnie z obowiązującą doktryną, budynek miał być: „narodowy w formie, socjalistyczny w treści”. Żeby zadośćuczynić nieco mglistemu pojęciu „narodowy”, przy projektowaniu detali inspirowano się zabytkami z różnych polskich miast. W biednym, zniszczonym wojną kraju kontrowersyjną decyzją mogło się wydawać zatrudnienie najlepszych polskich rzemieślników, którzy na potrzeby PKiN wykonali wyszukane szklane i ceramiczne żyrandole, drewniane okładziny oraz specjalnie zaprojektowane meble.

W pałacu, poddawanym obecnie powolnemu, ale konsekwentnemu remontowi, jak zawsze znaleźć można zróżnicowany program kulturalny. Działają tu m.in. trzy publiczne teatry, są muzea – Techniki oraz Ewolucji, a także kino. Pałac Młodzieży, podobnie jak basen z wieżą do skoków, mieszczący się w północno-zachodnim skrzydle budynku, to miejsca, w których co roku kilka tysięcy dzieci oraz młodzieży korzysta z bardzo popularnych zajęć muzycznych, modelarskich, językowych czy sportowych.

Jednak za tymi dostępnymi dla publiczności przestrzeniami kryją się, zupełnie inne niż publiczne miejsca, zaplecza i zakamarki. I właśnie ta tajemnicza strona Pałacu zafascynowała autora książki, Jacka Fotę, kiedy kilka lat temu zaczynał swój fotograficzny projekt. Teraz wieloletni pracownicy PKiN są jego serdecznymi przyjaciółmi. Opowiadają nam fascynujące historie o swoim Pałacu. Ich opowieści stanowią dopełnienie tej fotograficznej podróży przez budynek, który po raz pierwszy odkrywa przed nami nieznane oblicze.

tekst ©Agnieszka Rasmus-Zgorzelska/ Centrum Architektury

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us