Reklama

Padwa podejmie spadkowicza Superligi

foto: Kazimierz Chmiel, materiał nadesłany foto: Kazimierz Chmiel, materiał nadesłany

KPR Legionowo jest drużyną, do której zamojscy kibice piłki ręcznej mają specjalny sentyment. W pierwszej rundzie MKS Padwa właśnie w Legionowie odniosła najbardziej zapadające w pamięć zwycięstwo 26:25. Powtórka w sobotnim meczu w hali OSIR Zamość (godz. 18) będzie bardzo mile widziana.

Na czym polegała magia listopadowego meczu? Przede wszystkim graliśmy z drużyną, która jeszcze kilka miesięcy wcześniej występowała w elicie polskiego szczypiorniaka. Po drugie, zwyciężyliśmy na parkiecie rywala w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Praktycznie przez całe spotkanie szala zwycięstwa delikatnie przechylała się na stronę zamojskiego zespołu. Legionowianie szaleńczo gonili wynik, ale nie zdołali złamać rywali. Po wygranej odniesionej w takich okolicznościach nawet opanowany zwykle trener Padwy Marcin Czerwonka pozwolił sobie na wybuch radości.

Okoliczności rozgrywania sobotniego meczu w hali OSiR Zamość są zgoła inne. Legionowianie już pogodzili się z myślą, że nie włączą się do walki o szybki powrót do elity. Zamościanie z kolei mają obecnie na koncie 29 punktów, zajmują bardzo wysokie czwarte miejsce i w efekcie do najbliższego starcia przystąpią w roli faworytów.

- Nie lubię takiego określenia i jestem daleki od wskazywania kogokolwiek do tej roli – mówi trener Padwy Marcin Czerwonka. - Historia nie raz już pokazała, że wszelkie przedmeczowe przewidywania mogą na niewiele się zdać. Będzie liczyła się tylko dyspozycja na parkiecie – dodaje.

Ostatnie wyniki przemawiają za gospodarzami. W rundzie rewanżowej zawodnicy Padwy zwyciężyli w czterech spotkaniach. Jedynie z wyjazdu z Przemyśla wrócili z zerowym dorobkiem punktowym.

Miejscowi kibice ostrzą sobie zęby nie tylko na komplet punktów w starciu ze spadkowiczem PGNiG Superligi, ale też… liczą na kolejny dreszczowiec. Emocjonujące końcówki w meczach Padwy stały się bowiem znakiem rozpoznawczym tej drużyny. Najlepszy przykład mieliśmy dwa tygodnie temu. Interwencja bramkarza Karola Drabika, który w ostatniej sekundzie zatrzymał próbę przeciwnika z rzutu karnego, pozwoliła zamościanom wygrać z KSSPR Końskie.

Początek spotkania o godz. 18. Otwarcie trybun nastąpi czterdzieści minut wcześniej.

Bilety na ten mecz w cenach: 18 zł (trybuna główna), 12 zł (normalny), 6 zł (ulgowy) są do nabycia w recepcji hali OSIR Zamość.

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us