Reklama
Reklama

Rozpoczynają się matury. Jak poradzić sobie ze stresem?

foto: archiwum, materiał poglądowy foto: archiwum, materiał poglądowy

Maturę rozpocznie 6 maja egzamin pisemny z języka polskiego. Dzień później matematyka poziom podstawowy, 9 maja rozszerzenie. Maturzyści zmierzą się także z językami obcymi, biologią, wiedzą o społeczeństwie i filozofią. O tym jak poradzić sobie ze związanym z maturą stresem można przeczytać w rozmowie z Adamem Magrytą, pedagogiem szkolnym III LO im. CK Norwida w Zamościu.

- Czego najbardziej boją się maturzyści?
Adam Magryta: - Na to pozornie proste pytanie ciężko jest prosto odpowiedzieć. Stres w życiu człowieka jest naturalny i odczuwamy go na co dzień. Zazwyczaj spowodowany jest poczuciem zagrożenia a każdy człowiek ma inny współczynnik wrażliwości i odporności na stres. Ponieważ każdy człowiek jest inny to każdy ma inną tolerancję stresu, lęku oraz różnie na niego reaguje. Źródeł strachu jest tak wiele, że nie sposób jest je wszystkie wyliczyć, można jedynie próbować je posegregować według najczęściej występujących. Wracając do sedna tematu najczęściej maturzyści obawiają się oczywiście porażki na egzaminie, że go nie zdadzą lub nie na takim poziomie jaki oczekują. A tak naprawdę to za tym jednym głównym hasłem zawsze, kryje się drugie dno, czyli dlaczego się tego obawiają?, czy ich rodzice wywierają na nich presje z tym związaną?, może sam od siebie za dużo oczekuje? lub obawia się, że będzie inny, gorszy a jego marzenia i całe życie się załamie. Wszystkie powyższe nazywa się czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi, które oddziaływają na jednostkę. Dodatkowo czynniki wewnętrzne takie jaki stan wiedzy maturzysty, niska samoocena, czy nieokreślone jeszcze plany edukacyjno - zawodowe oraz nieznane mu własne umiejętności interpersonalne i intrapersonalne potęgują poziom stresu. Wszystko o czym wspomniałem jest tylko mini zestawieniem najczęstszych przyczyn strachu u maturzystów, który jest zupełnie niepotrzebny.

- Czy nie jest tak, że strach ich usztywnia, czy też kolokwialnie mówiąc „odbiera rozum” i w głowie pozostaje „tabula rasa”?
- Faktycznie zdarzają się takie sytuacje, co prawda dosyć rzadko ale zdarzają. Sam kiedyś jak byłem studentem miałem taką chwilę. Podchodziłem do obrony pracy magisterskiej, miałem pecha bo byłem jednym z ostatnich zdających tego dnia. Chociaż temat, który opisywałem w pracy był mi bardzo dobrze znany i potrafiłem o nim mówić godzinami po wejściu do sali, gdy komisja zadała mi pierwsze pytanie to dosłownie mnie zamurowało, nic, pustka w głowie. W tym momencie stres był niesamowicie silny w głowie pojawiła się paniczna myśl- co teraz? Czuć było szybki rytm serca i desperackie poszukiwanie odpowiedzi. Promotor, dziekan dziwnie spoglądali na brak reakcji z mojej strony a stres to jeszcze bardziej podkręcał. Wtedy pomyślałem sobie dość, zacząłem liczyć do pięciu, kilka spokojnych oddechów, skupiłem się na pytaniu i pomału zacząłem odpowiadać, ostrożnie dobierając słowa. To pozwoliło mi się „odblokować”, a dalej szło już jak z automatu. Zapewne gdybym tak nie zrobił to uległbym stresowi i raczej nie obronił pracy dyplomowej. Myślę, że każdy ma taki epizod w życiu, ważne jednak jest aby postarać się odeprzeć ten stres, uspokoić oddech ułożyć w głowie kilka początkowych słów, zdań i ostrożnie i pomału zacząć działać. Jeśli w ten sposób postąpimy to nasz mózg zacznie prawidłowo korzystać z pamięci długotrwałej i dalej będzie z „górki”. Czego absolutnie nie wolno zrobić?. Nerwowo i szybko oddychać i na siłę „kopać” w pamięci w stylu „jak to było…” . Trzeba pozwolić naszej pamięci spokojnie dać przetworzyć i odszukać posiadane przez nas informacje. W przypadku egzaminu pisemnego najlepiej po prostu pominąć zadanie które nas „zmroziło” i przejść dalej. Wrócić zaś do niego, później kiedy już poziom stresu opadnie. Drugą sprawą jest też, że niektórzy ludzie potrafią pod wpływem dużego stresu działać jeszcze szybciej i sprawniej wszystko zależy od człowieka, a nawet dnia.

- Często rodzice mają ambicje, a z umiejętnościami maturzystów różnie bywa. Jak sobie poradzić z taką presją?
- To zagadnienie jest niestety trudniejsze niż samoopanowanie stresu. W dzisiejszych czasach rodzice mają bardzo często wysokie ambicje w stosunku do swoich dzieci. Osobiście jako rodzic też oczywiście mam pewne oczekiwania, ale jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Nigdy nie będę stawiał wymagań mojemu synowi, które będą ponad jego siły czy możliwości. Jest to ważne, żeby każdy rodzic potrafił adekwatnie określać cele i aspiracje dla swojego dziecka. Obecnie panuje trend maksymalnego rozwoju dzieci, kilka różnych zajęć dodatkowych, szkoła i koła zainteresowań, nauka do późnego wieczora. Prawdą jest, że dziecko szybciej przyswaja wiedze ale jej nadmiar powoduje przemęczenie, niechęć, frustrację, lęki. Młody człowiek staje się bardziej maszyną niż dzieckiem a w późniejszym etapie jako nastolatek może to zaowocować problemami emocjonalnymi, brakiem umiejętności opanowania stresu czy stanami depresyjnymi. Gdy dziecko ma za wysoko postawioną poprzeczkę i pomimo wielokrotny prób nie daje sobie rady to w pewnym momencie może przekroczyć granicę swojej wytrzymałości psychofizycznej i powstaje załamanie. Dlatego jestem zdania, że jak najbardziej trzeba mieć ambicje i oczekiwania względem dzieci ale nigdy nie wolno z tym przesadzać, trzeba mierzyć siły na zamiary, bo inaczej po prostu zrobimy im krzywdę. Młody człowiek widząc i czując, że presja realizacji zadań postawionych przez rodziców zaczyna go dosłownie przygniatać musi z nimi poważnie porozmawiać na zasadzie dialogu i partnerstwa. Wyjaśnić, że nie jest w stanie udźwignąć pewnych rzeczy a rodzic powinien to zrozumieć i pomóc dziecku ustalić realne priorytety.

- Jak sobie radzić ze stresem maturalnym?
- Aby w sposób umiejętny opanować stres warto jest wcześniej porozmawiać z pedagogiem lub psychologiem szkolnym, który poprzez testy lub rozmowę, rozpozna przyczyny i problemy ucznia. Takie działania pozwolą opracować odpowiednią technikę minimalizacji stresu dla danej osoby, można jednak zaproponować takie uniwersalne zasady.
1. Zastanowić się co jest powodem naszego stresu i lęku- trzeba to zrobić gruntownie i sumiennie poznać swoje uczucia i je nazwać (można rozpisać je na kartce).
2. Kolejnym ważnym elementem jest określenie celów i kierunków swoich dążeń. Odpowiedzieć sobie samemu co jest ważne dla mnie, czego chce, jak to zrobić, po co to robię oraz co zrobić jak się nie uda tego osiągnąć- daje to nam komfort, że robimy coś dla siebie a jeśli się nie uda to zawsze mamy alternatywny plan.
3. Zaplanować dokładnie czego i kiedy będziemy się uczyć. Racjonalnie rozłożyć materiał i skrupulatnie przy nim pracować. Częste powtórki pozwolą, że wiedza zostanie umieszczona w pamięci długotrwałej. Warto też stosować mnemotechniki dopasowane do naszych osobistych preferencji.
4. Ucząc się na egzamin ustny warto przeprowadzić „inscenizację, symulację” takiego egzaminu. Należy odtworzyć to tak jak w rzeczywistości; wejść do pokoju, przywitać się, wylosować sobie zagadnienie i odpowiadać na pytanie głośno i z przekonaniem. Tak wiem brzmi głupio ale powoduje to, że będziemy bardziej spokojni na samym egzaminie, bo przecież to przetrenowaliśmy, wiemy jak się zachować, zaprezentować a jakby pojawiła się „tabula rasa” w głowie to przecież już to przeszliśmy w praktyce to wiemy jak sobie z tym poradzić.
5. Absolutnie nie ulegać panice, która jak wspominałem wcześniej zablokuje dostęp do naszej pamięci a tym samym nie będzie w stanie prawidłowo przetwarzać wiedzy. Tak jak w komputerze jak włączymy za dużo programów na raz to ten komputer będzie pracował znacznie wolniej, lub po prostu się zawiesi. Panika ma to do siebie, że jest zjawiskiem, które kolokwialnie mówiąc lubi przenosić się na innych, lecz każda osoba która ma określony plan działania oraz cel i stosuje się do wyżej wspomnianych zasad i spokojnie je realizuje będzie bardziej odporna na to zjawisko.
6. Ostatnią bardzo ważną rzeczą jest oczywiście odpoczynek i relaks. Jest to szalenie istotne, ponieważ jak wspomniałem w punkcie czwartym zbyt duże obciążenie może spowodować, że chociaż się uczymy to i tak nic nie wiemy. Dlatego regularne przerwy, odpoczynek, sen, relaks, poświęcenie odrobiny czasu na pasje lub sport powoduje, że nasz mózg ma czas na odpowiednie magazynowanie pozyskanej wiedzy.

- Życzymy wszystkim, aby bezproblemowo zdali maturę. Życie pisze jednak różne scenariusze. Jak sobie poradzić z ewentualną porażką?
- Faktycznie zdarza się, że niestety ale coś pójdzie nie tak, jakbyśmy chcieli i przeżyjemy osobistą porażkę. Jednak wcześniej wspominałem, iż warto zawsze zaplanować alternatywą wersję- „co zrobię, jeśli nie wyjdzie”. Sam w życiu zawsze stosuję taką zasadę, że jak coś planuje to przygotowuje się na dwa, trzy alternatywne wyjścia pomimo tego, iż to co zakładam raczej na pewno zostanie zrealizowane. Kieruje się tu trochę „Prawem Murphy’ego- Jeżeli coś może się nie udać - nie uda się na pewno”. Nie jest to czarno widzenie lecz w mojej opinii przezorność, dzięki czemu człowiek jest przygotowany na różne warianty a tym samym unika niepotrzebnego rozczarowania, smutku i frustracji. Ma za to zestaw możliwości, które albo zapobiegną temu zdarzeniu albo dadzą inne wyjście z trudnej dla niego sytuacji. Jednak jak to ma się do porażki na maturze?. W szkołach funkcjonują doradcy edukacyjno- zawodowi (sam też nim jestem) i oni mogą pomóc młodemu człowiekowi wskazać, jakie mają predyspozycje i cechy osobowości, jakie studia opowiadają ich predyspozycjom lub jakie są alternatywne drogi w przypadku, kiedy niestety nie zda się egzaminu. Jest wiele osób, które zakończyły edukację i nie mają matury oraz studiów np. Walt Disney (nie ukończył szkoły średniej), Steven Jobs (po pierwszym semestrze rzucił studia), James Cameron (studiował tylko jeden rok), Robert Kubica (matury nie ma) tak samo Adam Małysz czy też Nicolas Cage. Jednak wszyscy osiągnęli wybitne sukcesy i raczej wątpię by się tym obecnie przejmowali. Podsumowując posiadanie matury czy też nie, nie można określać jako sukces czy porażkę. Ważne jest co zrobisz dalej, bo sam jesteś kowalem swojego losu!.

- Czy rodzice i znajomi mogą w takiej sytuacji pomóc i w jaki sposób?
- Oczywiście, że tak. Wspominałem wcześniej, iż za duże ambicje i oczekiwania rodziców mogą prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji dla dziecka. Dlatego, też uważam, że nie zdanie matury nie powinno być traktowane jako wstyd i tragedia. Kochający rodzic powinien akceptować i wspierać swoje dziecko niezależnie od wszystkiego. Istotnym zadaniem rodzica jest pomóc swojemu dziecku aby wykorzystało tą sytuację jako dodatkowa okoliczność, która daje inne możliwości. Znajomi z kolei również oczywiście powinni otoczyć wsparciem przyjaciela czy przyjaciółkę ale ich pomoc nigdy nie będzie równa zrozumieniu, wsparciu i akceptacji od strony rodziców.

- Czy warto się uczyć do ostatniej chwili?
- To jest najgorszy pomysł, na jaki można wpaść. Wspominałem wcześniej, że pamięć ludzka działa podobnie jak komputer a wiedza znajdująca się w pamięci długotrwałej wymaga wcześniejszych regularnych powtórzeń aby dobrze się utrwaliła. Uczenie się do ostatniej chwili powoduje jedynie, przemęczenie oraz niepotrzebny chaos w naszej pamięci. Często zdarza się, że gdy uczeń zostanie wywołany do odpowiedzi (a uczył się np. tylko wczoraj z danego zagadnienia i „zakuwał” do późna) to usłyszymy jak błądzi w koło tematu, szukając jakiś punktów zaczepienia i kombinując jak odpowiedzieć. Tak samo jest z uczeniem do matury, jeśli pomimo systematycznej nauki, będziemy starali się na siłę uczyć do ostatniego momentu, wprowadzi to duże zamieszanie w naszej pamięci, która poukładaną wiedzę wymieszała z nowo przyswajaną co może spowodować właśnie takie zamieszanie w głowie. Lepiej te ostatnie chwile skupić się na relaksie i wypoczynku o wiele więcej dobrego to przyniesie.

Rozmawiał Daniel Czubara. Wywiad ukazał się w Gazecie Akademickiej „Skafander” Nr 5 (124).

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us